Kostek kocha ludzi, ciągle macha ogonem, jest zupełnie pozbawiony agresji. Nie wie, że najprawdopodobniej już za kilka tygodni umrze, jest nieuleczalnie chory. Wolontariuszki Fundacji Psia Ekipa, które wyciągnęły go zza schroniskowych krat, szukają dla niego domu na ostatnie dni życia.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gdy wolontariuszki Psiek Ekipy zabierały przesympatycznego Kostka ze zdeformowanym pyszczkiem ze schroniska, nie spodziewały się takiej wiadomości. Był przekonane, że coś jeszcze da się zrobić, że deformacja to efekt jakiegoś stanu zapalnego, może chorych zębów. W lecznicy, do której go zabrały, usłyszały wyrok. To nowotwór kości, najgorszy z możliwych. Nic się nie da zrobić. Można psa natychmiast poddać eutanazji, albo spróbować znaleźć mu dom na tych ostatnich kilka tygodni życia.

Pies na razie nie cierpi. W dodatku to przesympatyczny zwierzak, pozbawiony jakiejkolwiek agresji, kocha ludzi, cały czas macha ogonem. Nie zdaje sobie sprawy z tego, że za kilka tygodni umrze. Wolontariuszki próbują znaleźć dla niego dom, w którym spędzi resztę.

- Potrzebny jest cud - mówią. - Dla psów nie liczy się długość życia, ale jego jakość. Niech znajdzie się ktoś, kto ten krótki czas jaki mu pozostał, zamieni w czas kochania, głaskania, przytulania, szeptania do ucha. To pies z pokorą i ufnością znoszący wszystko co daje mu człowiek - wolontariuszki proszą o dom dla Kostka. Pies przebywa obecnie w Bielsku-Białej.

Kontakt: Magda 881-655-905, Asia 608-427-792, Gaba 721-336-432.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Roman Imielski poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem