Policjanci z Bielska-Białej zatrzymali 21-letnią kobietę, która zaatakowała jednego z chcących jej pomóc ratowników medycznych. Groziła mu śmiercią i obrzucała go wyzwiskami. Grozi jej do 3 lat więzienia.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Mundurowi otrzymali zgłoszenie o awanturze, do której doszło w jednym z mieszkań przy ul. Komorowickiej w Bielsku-Białej. Nietrzeźwa 21-latka wszczęła kłótnię z krewnymi. Kobieta zachowywała się wyjątkowo agresywnie. Okaleczała się, uderzając głową w ścianę.

Na miejsce skierowano załogę pogotowia ratunkowego. Kobieta usiłowała opluć udzielających jej pomocy ratowników medycznych. Jednemu z nich groziła śmiercią i obrzucała go wulgaryzmami. W pewnym momencie zaatakowała 32-latka i ugryzła go w rękę.

Szybka interwencja doprowadziła do obezwładnienia awanturniczki. Badanie alkomatem wykazało, że miała ona w organizmie ponad promil alkoholu. Zatrzymana została przewieziona do policyjnego aresztu. Postawiono jej zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej ratownika i jego znieważenia.

Za te przestępstwa grozi jej teraz do 3 lat więzienia.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Byłoby o wiele prościej i taniej aby policjanci na miejscu wygarbowali jej skore palami...............kasta na pewno jej krzywdy nie zrobi
    już oceniałe(a)ś
    0
    0