Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

18 miesięcy temu grupa Thomas Cook, do której należy w Polsce Neckermann Podróże, przedstawiła swoją politykę dotyczącą dobrostanu zwierząt. Audytowi poddano 49 oferowanych atrakcji a te, które nie spełniały tych wymogów były usuwane przez biuro z programu.

Thomas Cook ogłosił teraz, że latem przyszłego roku przestanie sprzedawać ofertę do parków, w których orki są trzymane w niewoli. To Loro Parque na Teneryfie i Sea World na Florydzie.

Klienci są wrażliwi na krzywdę zwierząt

Prezes Thomas Cook, Peter Fankhauser poinformował o tym na firmowym blogu. - 18 miesięcy temu ogłosiliśmy naszą politykę dotyczącą dobrostanu zwierząt, ponieważ wiedzieliśmy, że musimy podjąć działania, aby upewnić się, że oferowane przez nas atrakcje są zgodne z oczekiwaniami naszych klientów. Polityka była jasna - wszystkie sprzedawane przez nas atrakcje związane ze zwierzętami muszą być w 100 proc. zgodne ze standardami ABTA w zakresie dobrostanu zwierząt, zweryfikowanymi przez niezależne audyty. Od tego czasu skontrolowaliśmy 49 atrakcji i usunęliśmy 29, które nie spełniały minimalnych standardów ABTA. Z dumą stwierdzamy, że bezpośrednio w wyniku naszego audytu w pozostałych 20-stu wprowadzono znaczące udoskonalenia w sposobie traktowania zwierząt - pisze prezes.

Dodaje, że turystyka ma do spełnienia ważną rolę w działaniach zmierzających do zaprzestanie praktyk szkodzących zwierzętom. Dlatego podjęta została decyzja, że od przyszłego lata grupa nie będzie sprzedawać atrakcji do parków, w których orki trzymane są w niewoli.

- Nie była to decyzja, którą podjęliśmy łatwo. Zawsze twierdziliśmy, że nadal będziemy rewidować naszą politykę, mając świadomość, że im głębiej wchodzimy w ten obszar, tym więcej będziemy się uczyć mając świadomość zmieniających się nastrojów klientów. W ciągu ostatnich 18 miesięcy aktywnie współpracowaliśmy z wieloma specjalistami zajmującymi się dobrostanem zwierząt i wzięliśmy pod uwagę dostarczone przez nich dowody naukowe - wyjaśnia prezes.

Fankhauser dodaje, że grupa nie może ignorować tego, że tak wielu klientów ma jednoznaczne poglądy w tej kwestii.

Jacek Bożek, prezes Klubu Gaja uważa, że to dowód na to, jak bardzo zmieniają się przyzwyczajenia ludzi i że coraz więcej turystów zwraca na to uwagę. - Każdy cierpi w niewoli, i człowiek i zwierzę. Tym bardziej tak bardzo inteligentne zwierzęta, jakimi są orki - mówi Bożek.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.