O tym, jak nieprzewidywalna i niebezpieczna może okazać się woda, przekonała się trzyosobowa załoga żaglówki. Po tym, jak doszło do uszkodzenia łodzi, silny wiatr wypchnął ją na środek jeziora. Pomimo desperackich prób, porywisty wiatr nie pozwalał żeglarzom opanować sprzętu.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Do zdarzenia, o którym w poniedziałek poinformowała żywiecka policja, doszło na Jeziorze Żywieckim. Pełniący tam służbę mundurowi z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji z Bielska-Białej zauważyli łódź, której załoga na wzburzonym jeziorze, przy wysokiej fali, nie potrafiła poradzić sobie ze sterowaniem.

Sytuacja była bardzo groźna, dlatego policjanci natychmiast popłynęli udzielić im pomocy. Pomimo silnego wiatru, przy bardzo niesprzyjających warunkach, motorowodniacy bezpiecznie odholowali łódź na przystań.

Jak się okazało, powodem problemów była awaria kołowrotka na łodzi. Bez pomocy mundurowych załoga nie miała szans dopłynąć do brzegu.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Do czego służy "kołowrotek" na łodzi? Tak tylko pytam. (Żegluję już kilkadziesiąt lat). Tak się kończy "bezpatencie"
    @wlodek352
    Do lowienia ryb? Chyba chodzi o kabestan ale bez tego przeciez mozna plywac.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0