Młody mężczyzna próbujący przepłynąć Jezioro Żywieckie opadł z sił 150 metrów od brzegu. Gdyby nie strażacy, mogło skończyć się tragicznie.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Do zdarzenia doszło we wtorek wieczorem. Z relacji świadków wynika, że młody mężczyzna wszedł do wody w rejonie Wilczego Jaru. Niedaleko cypla przy ulicy Królowej Jadwigi w Żywcu opadł z sił, do brzegu miał jeszcze 150 metrów. Na szczęście ktoś na brzegu zorientował się, że mężczyzna popadł w tarapaty i wezwał służby ratunkowe.

Na ratunek pływakowi wyruszyli strażacy z Międzybrodzia Żywieckiego oraz Żywca. Strażacy zwodowali łódź i popłynęli w kierunku Wilczego Jaru. Z pomocą dotarli w porę. Karetka przewiozła mężczyznę do szpitala.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Jarosław Kurski poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem