Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wypadek miał miejsce tuż przed godziną 19. Samolot najprawdopodobniej wjechał podczas startu w kałużę, co nie pozwoliło mu uzyskać odpowiedniej prędkości. Maszyna przeleciała tuż nad otaczającym lotnisko ogrodzeniem, zahaczyło o znak i spadło tuż obok znajdującej się wokół lotniska ścieżki rowerowej - przy skrzyżowaniu ulic: Lotniczej i Zwardońskiej. 

Na szczęście zarówno 59-letni pilot, jak i jego 70-letni pasażer o własnych siłach opuścili kabinę. Nie doznali żadnych poważniejszych obrażeń. Okoliczności wypadku zbada Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych przy udziale Policji i Prokuratury. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.