Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Strażacy otrzymali zgłoszenie we wtorek o godz. 19.30. W trakcie przeprowadzonych pomiarów stwierdzili podwyższone stężenie tlenku węgla w łazience. - Dziewięcioletni chłopiec z objawami zatrucia tlenkiem węgla, który brał kąpiel w łazience, został zabrany przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala. Matka chłopca nie uskarżała się na żadne dolegliwości - informuje Patrycja Pokrzywa, rzeczniczka Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej.

Bielscy strażacy wraz z Beskidzkim Cechem Kominiarzy przypominają, że sezon grzewczy szczególnie naraża nas na zatrucia tlenkiem węgla. Tlenek węgla, czyli czad, powstaje w wyniku niepełnego spalania paliw węglopochodnych - węgla, drewna, węgla drzewnego, gazu czy oleju opałowego. Może być wytwarzany także przez lampy i piecyki, kotły na paliwa stałe i gaz, kominki, gazowe podgrzewacze wody. - Czad to bezwonny i śmiertelnie trujący gaz - alarmuje Pokrzywa.

Dodaje, aby nie bagatelizować następujących objawów: duszności, bólów i zawrotów głowy, nudności, wymiotów, oszołomienia, osłabienia, przyśpieszenia czynności serca i oddychania. Mogą one być sygnałem, że ulegamy zatruciu czadem. W takiej sytuacji natychmiast trzeba przewietrzyć mieszkanie, wyjść na zewnątrz, zadbać o bezpieczeństwo swojej rodziny, wezwać straż pożarną i zasięgnąć porady lekarskiej.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.