Adam Małysz już od wielu lat wspiera wszystkie policyjne działania mające poprawić bezpieczeństwo. Teraz wziął udział w akcji cieszyńskich funkcjonariuszy.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Małysz podczas akcji z cieszyńską drogówką zawsze wspomina, jak kiedyś wracając z zawodów o mało co nie potrącił mężczyzny, który szedł poboczem i był zupełnie niewidoczny. Powtarza, że sam jako kierowca od tego czasu bardzo zwraca uwagę na pieszych, szczególnie tych, którzy są słabo widoczni na drodze, a sytuacja uświadomiła mu, że wystarczy sekunda i ktoś może  stracić życie.

Słynny sportowiec od lat wspiera akcję cieszyńskich policjantów, która ma na celu rozpropagowanie noszenia przez pieszych elementów odblaskowych. Małysz wziął udział w patrolu, podczas którego wręczał z policjantami kamizelki oraz elementy odblaskowe.

Niecodzienny patrol rozmawiał z pieszymi,  przekonywał ich do tego, że warto „świecić przykładem”. Użycie elementu odblaskowego sprawia, że pieszy jest widoczny dla innych uczestników ruchu z dużo większej odległości, kierowca ma znacznie więcej czasu na reakcję i bezpieczne ominięcie takiego osoby. Patrol z udziałem Małysza kontrolował pieszych po zmroku, w miejscach, gdzie bardzo źle ich widać Piesi, których. „pouczał” Małysz byli pozytywnie zaskoczeni bezpośrednim spotkaniem z mistrzem, chętnie przyjmowali od nigo odblaski. Oczywiście nie zabrakło pamiątkowych zdjęć.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Jarosław Kurski poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem