Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na takie inwestycje narciarze czekali kilkadziesiąt lat. To historyczny moment dla Szczyrku [ZDJĘCIA]

Nowe inwestycje w kolejki linowe i trasy oraz doskonałe warunki na stokach przyciągają do Szczyrku tłumy narciarzy. Wiąże się to jednak z kłopotami na drodze wojewódzkiej nr 942, czyli głównej trasie biegnącej przez Szczyrk. Najbardziej odczuli to kierowcy, którzy przyjechali tutaj podczas minionego weekendu.

Zablokowali główną drogę

– Ponieważ służby nie odśnieżyły bocznych uliczek miasta, wielu kierowców zdecydowało się zaparkować auta na drodze wojewódzkiej. Niestety chodniki były już częściowo zajęte przez zwały wcześniej odgarniętego śniegu i wiele samochodów pozostawionych na tej drodze spowodowało, że na jakiś czas stała się ona nieprzejezdna. Ciągle padający śnieg nie mógł być odgarnięty przez pługi i pługopiaskarki, bo te utknęły w korku – wyjaśnia Ryszard Pacer, rzecznik Zarządu Dróg Wojewódzkich w Katowicach. Efektem było to, że ludzie stali w korku nawet przez kilka godzin.

Podczas specjalnego kryzysowego spotkania, zarządzonego przez wojewodę śląskiego, komendant wojewódzki policji zaproponował, by zmienić organizację ruchu i wprowadzić na DW-942 w Szczyrku zakaz zatrzymywania się i postoju. Dyrektor ZDW podjął taką decyzję w trybie awaryjnym. – Jest ona podyktowana potrzebą zapewnienia przejezdności drogi wojewódzkiej – podkreśla Pacer.

Policja zapowiada kontrole

Zakaz będzie obowiązywał na odcinku o długości ok. 6,7 km od skrzyżowania DW-942 (ul. Beskidzka) z ul. Krokusów do miejsca na wysokości posesji znajdującej się pod adresem ul. Salmopolska 56. Nowe oznakowanie, którego montaż dobiega już końca, obowiązuje natychmiast. Zakaz jest wprowadzony czasowo, czyli do 30 kwietnia.

Zakaz będzie obowiązywał na odcinku o długości ok. 6,7 kmZakaz będzie obowiązywał na odcinku o długości ok. 6,7 km Materiały ZDW

– Sprawa jest o tyle pilna, że w sobotę rozpoczynają się zimowe ferie dla dzieci i młodzieży w kilku województwach, a śnieg ciągle pada. Możliwe jest zatem, że w najbliższy weekend mogłoby dojść ponownie do zablokowania drogi wojewódzkiej przez tysiące pojazdów – dodaje Pacer. Podkreśla, że taka sytuacja jest nie tylko niekomfortowa dla turystów, ale też niebezpieczna dla zdrowia i życia ludzi przebywających w mieście. Gdy droga jest zablokowana, przejechać nie może nie tylko pług śnieżny, ale także wóz strażacki lub karetka pogotowia.

Policja zapowiedziała kontrolę przestrzegania zakazu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.