Po raz kolejny tej zimy w Beskidach lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Tym razem przyleciał po nastolatkę, która uległa wypadkowi na stoku.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Warunki narciarskie w Beskidach są bardzo dobre, ale niestety sporo jest wypadków na stokach. Ratownicy Beskidzkiej Grupy GOPR nie raz tej zimy wzywali do narciarzy i snowboardzistów śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Tylko w ostatnich dniach śmigłowiec lądował w Beskidach kilkukrotnie. W czwartek lądował na Hali Skrzyczeńskiej. Wezwano go do nastolatki, która uległa poważnemu wypadkowi. Dziewczyna została zaopatrzona przez ratowników, z podejrzeniem urazu kręgosłupa przekazano ją załodze Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

W miniony weekend beskidzcy ratownicy udzielili pomocy w 82 wypadkach narciarskich i 13 górskich. W działaniach dwukrotnie brał udział śmigłowiec LPR. Lądował na Hali Skrzyczeńskiej zabierając trzynastolatkę, która po upadku na stoku straciła przytomność oraz w Zawoi, skąd zabrał turystę mającego problemy z oddychaniem.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Roman Imielski poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem