Jako autorzy treści, które tak szybko uzyskały zasięg ogólnokrajowy, chcemy zwrócić uwagę na istotę problemu, który poruszyliśmy i którego ofiarą stała się Ola. Jesteśmy zdumieni, że sprawa, tak oczywista staje się przedmiotem dyskusji. Pokazuje to tak dobitnie, jak wiele jeszcze pracy w temacie wzajemnego szacunku, stawiania granic, seksizmu i odbioru tych, którzy czują się skrzywdzeni - pisze kilkoro uczestników konkursu recytatorskiego.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przypomnijmy: uczestniczka konkursu recytatorskiego w Bielsku-Białej oskarżyła jednego z jurorów, Ryszarda Sypniewskiego, aktora Teatru Lalek Banialuka o seksistowską wypowiedź pod swoim adresem. Historię opisaliśmy tutaj.

Wydarzenie zostało opisane na Facebooku. Aktor nie jest tam obecny, jego oświadczenie opublikowała w jego imieniu inna osoba. W jego obronie stanęła także Lucyna Kozień, dyrektor Teatru Lalek Banialuka.

Swoje oświadczenie przygotowali także uczestnicy konkursu. Oto jego treść: „Nasz sprzeciw wobec zachowania jednego z jurorów na Ogólnopolskim Konkursie Recytatorskim, nigdy nie był bezpośrednim atakiem na Teatr Lalek Banialuka, którego nazwy użyliśmy, by uniknąć bezpośredniego ataku w stronę jurora. W trudnej sytuacji postanowiliśmy tak właśnie się zachować. Swoją dezaprobatą wobec tego typu zachowań, chcieliśmy zwrócić uwagę na konieczność walki z przejawami seksizmu i braku szacunku dla drugiego człowieka, gdyż jest ona konieczna, aby środowisko, którego częścią chcemy być w przyszłości, się zmieniło. Nie ukrywajmy, że środowisko aktorskie styka się z problemem seksizmu bez przerwy.

Tysiące internautów, którzy włączyli się w akcję, organizacji i fundacji, które ofiarowały nam swoją pomoc, pokazują, jak bliskie nam wszystkim są takie sytuacje i jak często mamy z nimi styczność. Szokuje nas milczenie lokalnej społeczności teatralnej, która pierwsza powinna zabrać głos. Publiczne przyznanie się do błędu, przeprosiny oraz poparcie lokalnej społeczności teatralnej – to reakcja, której oczekujemy. Tymczasem okazuje się, że znajomości i strach o własną pozycję społeczną jest silniejszy.

Mimo naszej inicjatywy nawiązania dialogu spotkała się ona z odmową i milczeniem. Trafiają do nas próby zastraszenia, wymuszenia na nas wycofania oskarżeń. To sprawiłoby, że kolejna taka sytuacja nie spotkałaby się z konsekwencjami, odbiłaby się bez echa i stała się dowodem na to, że walka o  sprawiedliwość w sytuacjach podobnych do tej, z góry skazana jest na niepowodzenie.

Nie zgadzamy się. Swoją postawą chcemy dodać odwagi osobom, które obawiają się zbagatelizowania problemu przez społeczeństwo i oskarżenia o pomówienia. Jako młodzi ludzie niezwiązani ściśle ze środowiskiem teatralnym zdawaliśmy sobie sprawę, że jesteśmy na przegranej pozycji, a mimo to zaryzykowaliśmy i podjęliśmy walkę o nasze idee. Dlaczego? Bo tak trzeba. To jest przyzwoitość. Jeden z aktorów Teatru Lalek Banialuki podał do informacji publicznej fakt, iż problem seksizmu jest obecny w tym teatrze. Po kilku godzinach, od opublikowania informacji, została ona usunięta z sieci przez autora. Dlaczego boimy się mówić prawdę?

Uważamy, że jest to początek ogromnego sukcesu, który wspólnie możemy osiągnąć. Świadczy o tym coraz większa liczba osób, która podzieliła się z nami swoimi historiami, wspiera nas i oferuje swoją pomoc. Jesteśmy bardzo wdzięczni za otrzymane wsparcie i mamy nadzieję, że w przyszłości ludzie nie przejdą wobec takich spraw obojętnie.

Aleksandra Burdzińska, Mateusz Wardyński, i inni uczestnicy konkursu: Karolina Kobielusz, Jakub Majdak, Janek Borusiński Katarzyna Gąsior, Bella Harutyunyan”

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Bartosz T. Wieliński poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Tzw uczestnicy konkursu wypisują prawdziwe brednie...............ale należny im wybaczyć bo to przecież kandydaci na przyszłe tzw elity i kasty
    już oceniałe(a)ś
    1
    1