Policjanci ze Strumienia zatrzymali dwie osoby podejrzewane o kierowanie oplem, który w Zarzeczu poważnie uszkodził słup oświetleniowy. Jeden z mężczyzn widząc mundurowych chciał się schować w piwnicy, drugi w domu. Żaden nie przyznawał się do kierowania samochodem, ponieważ obydwaj byli pod silnym wpływem alkoholu.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Mundurowi otrzymali informację o tym, że na skrzyżowaniu ulic Wyzwolenia i Podgroble w Zarzeczu samochód miał uderzyć w słup oświetleniowy. Sprawców zdarzenia i auta nie było już na miejscu zdarzenia. Słup po uderzeniu był na tyle uszkodzony, że musieli go zabezpieczyć strażacy.

Policjanci rozpoczęli poszukiwania, które szybko doprowadziły ich do miejsca, gdzie zaparkowany był uszkodzony pojazd. Pomógł im m.in. rozlany na jezdni olej z uszkodzonego silnika. Na posesji zauważyli mężczyznę, który na ich widok uciekł do piwnicy. Mieszkaniec gminy Chybie został szybko zatrzymany, tak jak i jego kolega, który również ukrywał się w domu.

Po przeprowadzeniu badań na zawartość alkoholu okazało się, że obydwaj mieli prawie 2 promile alkoholu we krwi. Żaden z nich nie przyznawał się do kierowania samochodem. Mężczyźni zostali zatrzymani w policyjnym areszcie. Ostatecznie młodszy z nich przyznał się do winy. Został mu przedstawiony zarzut kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem