Dzięki policjantowi, który był po służbie i dwóm mieszkańcom Brennej z ruchu udało się wyeliminować pijanych kierowców.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pijany kierowca motoroweru wjechał na teren dworca autobusowego w Skoczowie, gdzie na co dzień przebywa wielu podróżujących. Policjant skoczowskiego komisariatu, będąc po służbie zauważył kierowcę, który miał spore problemy z utrzymaniem równowagi. Nie zastanawiając się podbiegł do niego, a gdy ten się zatrzymał, mundurowy wyłączył silnik, zabezpieczył pojazd, a pijanego kierowcę przekazał w ręce swoich kolegów.

Mężczyzna został przebadany na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Okazało się, że 54-latek miał prawie 3 promile alkoholu w organizmie.

Z kolei dwaj mieszkańcy Brennej uniemożliwili dalszą jazdę samochodem pijanej kobiecie. Całe zdarzenie miało miejsce na ul. Wyzwolenia. 41-letni mieszkaniec Brennej zauważył, jak kierująca citroenem przyjechała do sklepu. Wysiadając z samochodu kobieta miała problem z utrzymaniem równowagi.

Mężczyzna wraz z innym mieszkańcem Brennej uniemożliwił 38-letniej mieszkance Pierśćca kontynuowanie jazdy. Natychmiast powiadomił o zdarzeniu policję. Mundurowi sprawdzili jej stan trzeźwości. Kobieta miała prawie 4,5 promila alkoholu w organizmie. Podróżowała razem z 35-letnim znajomym, który był również nietrzeźwy - pomiar wskazał u niego na prawie 3,5 promila.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem