Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

29 czerwca w bielskiej hali Marta Waliczek będzie walczyć z Juliją Stoliarenko. Wielu kibiców policjantki, która na co dzień zajmuje się konwojowaniem przestępców, czeka na ten pojedynek. Przygodę ze sportami walki pani Marta rozpoczęła ponad 20 lat temu, jeszcze w szkole podstawowej.

– Dowiedziałam się, że w naszej szkole będą organizowane treningi karate. Zaintrygowana nietypową dyscypliną sportową, udałam się na zajęcia i tak się zaczęła moja przygoda ze sportami walki. Poznałam wielu wartościowych ludzi, którzy uczyli mnie dyscypliny, ciężkiej pracy i filozofii tego pięknego sportu – wspomina.

Na pierwsze zawody, w Suchej Beskidzkiej, pojechał z nią tata. Od tego czasu wiele razy wracała z kolejnych zawodów z sukcesami. Przeszła drogę od karate poprzez jujitsu do kick-boxingu.

Przygotowuje się do gali

Przygotowanie do zawodowych walk to ciężka praca. Niezbędna jest współpraca z profesjonalnym sztabem ludzi: trenerami, dietetykiem i fizjoterapeutami. – To także oczywiście specjalistyczne przygotowania motoryczne czy taktyka walki. Wszystko po to, żeby w momencie wejścia do oktagonu być w najwyższej, szczytowej formie – opowiada zawodniczka. Mówi, że planowanie startów zawodowych różni się od tych amatorskich. W zależności od dyspozycji, stanu zdrowia czy eksploatacji organizmu planuje się trzy do czterech walk w ciągu roku, po okresie startowym trzeba zadbać o odpowiednią regenerację.

– W przypadku walk amatorskich w zależności od poziomu zawodnika planuje się kilka startów kontrolnych i najważniejsze zawody w roku. W moim przypadku były to igrzyska The World Games czy mistrzostwa świata – mówi.

Teraz bardzo intensywnie przygotowuje się do bielskiej gali, na której wystąpi aż ośmioro zawodników klubu Berserkers Team Bielsko-Biała, który reprezentuje. Zaplanowana na gali walka to jak na razie największe wyzwanie w jej karierze. Zawodniczka mówi, że nie jest łatwo pogodzić życie prywatne, zawodowe i sportowe, nie zatracając przy tym zasad i wartości. Zwłaszcza w przypadku zawodu, który sobie wybrała – pracuje w wydziale konwojowym policji sądowej, transportuje sprawców przestępstw do innych zakładów karnych, do sądów, prokuratur czy szpitali.

Trudno połączyć pracę z walkami

– Łączenie pracy zawodowej z uprawianiem sportu wymaga dużo samodyscypliny, dobrej organizacji czasu, samozaparcia i uporu w dążeniu do celu. Nie dałabym rady, gdyby nie solidny fundament, który posiadam – moja rodzina, przyjaciele, najlepszy klub, w którym czuję się jak w domu, filozofia, którą w życiu się kieruję, i miłość do mojej pasji. Wydaje mi się, że jeśli człowiek wie, czego chce od życia, żyje przede wszystkim ze sobą w zgodzie i poukłada sobie pewne sprawy w głowie. Może naprawdę wiele osiągnąć, bez względu na to, czy uprawia sporty walki, czy może ma inną pasję – uważa zawodniczka.

Na Międzynarodową Galę Celtic Gladiator w Bielsku-Białej można jeszcze kupić bilety. Więcej informacji o tym wydarzeniu można znaleźć tutaj.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.