Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przypomnijmy: koleje chcą wyciąć około 4 tysięcy drzew rosnących przy linii nr 90 Zebrzydowice – Cieszyn. Zgodę na wycinkę drzew wydało cieszyńskie starostwo, przekonując, że nie było podstaw prawnych do wydania decyzji odmownej. Wycinka trwa. Mieszkańcy walczą o uratowanie drzew. Pod petycją podpisało się już prawie pół tysiąca osób.

- Uważamy, że każde drzewo w terenie miejskim jest wartością, o którą trzeba dbać w sposób szczególny i decydować się na wycinkę dopiero w sytuacji ostatecznej. Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, do zadań ochrony przyrody zalicza się m.in. zachowanie i zrównoważone użytkowanie zieleni w miastach, a tym samym również drzew i krzewów. Wycinka zieleni przez Spółkę PKP na tak ogromną skalę odbywa się bez poszanowania tych zasad. Nie był brany pod uwagę również okres lęgowy – nigdy nie dowiemy się, ile dokładnie ptaków zginęło, ale patrząc na skalę wycinki, możemy się tylko domyślać, że jest to ogromna liczba. W dobie ocieplającego się klimatu miejskie obszary zieleni powinny być traktowane jako coś bezwzględnie niezbędnego do ludzkiego przetrwania, o co musimy wspólnie dbać, dla przyrody, siebie samych i przyszłych pokoleń, a w sytuacji zagrożenia katastrofą klimatyczną rozszerzać je, a nie lekkomyślnie niszczyć i ograniczać - napisali w petycji, pod którą można się podpisać tutaj.

Protest mieszkańców i urzędników

Burmistrz Cieszyna Gabriela Staszkiewicz informuje, że gdy dowiedziała się o wszczęciu postępowania administracyjnego w tej sprawie, wnioskowała do spółki PKP Polskie Linie Kolejowe SA o odstąpienie od wycinki drzew objętych wnioskiem i rosnących na nieruchomościach będących własnością lub w użytkowaniu wieczystym gminy, zwracając uwagę, że szereg drzew objętych wnioskiem o wycinkę rośnie na nieruchomościach w obrębie granic Historycznego Układu Urbanistycznego Miasta Cieszyn, wpisanego do rejestru zabytków województwa śląskiego.

Wniosek został skierowany także do wiadomości Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków  w Katowicach oraz bielskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Katowicach. Niestety, 24 kwietnia spółka PKP PLK SA w specjalnym piśmie skierowanym do Starostwa Powiatowego w Cieszynie poinformowała, że nie uwzględnia wniosku Cieszyna.

Dzięki zaangażowaniu urzędników i mieszkańców, którzy zorganizowali m.in. protest nieopodal cieszyńskiego dworca, jest szansa na uratowanie choć części drzew. 

- Udało nam się dotrzeć do osoby decyzyjnej, od której uzyskaliśmy zapewnienie, że wycinka jest wstrzymana i pochyli się ponownie nad naszym wnioskiem dotyczącym ochrony drzew m.in. przy ul. Dojazdowej i Czarny Chodnik. Jesteśmy także w trakcie ustalania terminu spotkania z przedstawicielami spółki PKP Polskie Linie Kolejowe SA w Cieszynie, celem dokonania wizji lokalnej - informuje Gabriela Staszkiewicz.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.