Policjanci z Gilowic zajęli się 52-letnią mieszkanką powiatu żywieckiego. Kobieta mając w organizmie ponad promil alkoholu opiekowała się swoim 11-miesięcznym wnukiem. Śledczy ustalą teraz czy naraziła go na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Policjanci z Gilowic pełnili służbę w Międzybrodziu Bialskim. W pewnym momencie zauważyli kobietę, która szła zataczając się po jezdni i poboczu. Na rękach trzymała małe dziecko.

Policjanci zareagowali natychmiast. Jak ustalili, kobietą była 52-letnia mieszkanka powiatu żywieckiego, a chłopczyk, którego trzymała, to jej 11-miesięczny wnuczek. Badanie alkomatem wykazało, że 52-latka miała w organizmie ponad promil alkoholu.

Mundurowi wezwali na miejsce ekipę karetki pogotowia, która przebadała chłopczyka. Dziecko, na szczęście całe i zdrowe, zostało przekazane pod opiekę rodziny. Śledczy ustalą teraz czy kobieta naraziła swojego wnuka na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Jeżeli tak, w więzieniu może spędzić nawet 5 lat.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem