Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Straż wyjeżdżała do akcji zarówno na terenie Bielska-Białej jak i powiatu bielskiego. Zgłoszenia dotyczyły głównie usuwania powalonych konarów drzew oraz zerwanych linii energetycznych. Na szczęście obyło się bez osób poszkodowanych.

- W wyniku braku w dostawach prądu w niektórych gminach wystąpiła konieczność dowiezienia do chorych agregatu, celem zasilenia aparatury medycznej. Takie interwencje miały miejsce w Mesznej i Szczyrku - wyjaśnia Patrycja Pokrzywa, rzeczniczka bielskiej straży pożarnej.

W Bielsku-Białej przy ul. Wiśniowej strażacy usuwali konar drzewa, który spadł na pakę samochodu dostawczego renault master, częściowo rozrywając plandekę i niszcząc konstrukcję zabudowy pojazdu. Drzewo zostało pocięte i ułożone na poboczu.

Po kilkadziesiąt razy interweniowali też strażacy w powiatach cieszyńskim i żywieckim.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.