Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Z pomysłem utworzenie „zielonych” przystanków zwrócił się do prezydenta Bielska-Białej Jarosława Klimaszewskiego radny Roman Matyja. Proponuje posadzenie wokół istniejących już wiat przystankowych krzewów, bylin i pnączy, które będą pięły się po ścianach, a na dachach zasadzenie roślin odpornych na warunki atmosferyczne.

- W czasie deszczu nasadzenia pochłaniać będą wody opadowe, a w czasie upałów zapewnią podróżnym odrobinę chłodu. Nie bez znaczenia są też walory poprawiające estetykę miasta - proponuje radny.

Na Facebooku zapytał o zdanie mieszkańców, większości wypowiadających się bielszczan pomysł bardzo się spodobał.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.