Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Mundurowi pojechali na interwencję do Rybarzowic, gdzie awanturował się nietrzeźwy 30-latek. Postanowili zabrać go do izby wytrzeźwień. W międzyczasie przyjechał do niego znajomy z Bielska-Białej. Nie wiedział, że po drugiej stronie budynku policjanci dopiero co zabrali jego nietrzeźwego kolegę do radiowozu. Kiedy dowiedział się, że zabierają jego znajomego do bielskiej izby wytrzeźwień, wszczął awanturę z mieszkańcami posesji.

Odgłosy awantury usłyszeli mundurowi, którzy nie zdążyli jeszcze odjechać. Postanowili uspokoić krewkiego mężczyznę. Kiedy przeszukiwali samochód, którym przyjechał znaleźli ukryty pojemnik, a w nim ponad 100 gramów amfetaminy.

Policjanci zabrali 39-latka do policyjnego aresztu. Mężczyzna został już doprowadzony do prokuratury, gdzie postawiono mu zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków. Bielski sąd aresztował go na 3 miesiące. Sprawcy grozi nawet 8 lat więzienia.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.