Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Początek zaplanowano na godzinę 12. - Wybuch nienawiści i brutalności, do którego tam doszło, jest dla nas nie do przyjęcia. Nie chcemy aby podobna sytuacja spotkała w naszym mieście kogokolwiek, niezależnie od orientacji seksualnej, wyznania, czy koloru skóry. Nie chcemy, aby ludzie dotknięci tak potworną przemocą poczuli się osamotnieni. Zbieramy się, bo chcemy pokazać solidarność, zademonstrować, że nie godzimy się na agresję wobec jakiejkolwiek grupy społecznej - zapraszają organizatorzy.

Dodają, że wszyscy jesteśmy świadkami nakręcania spirali nienawiści wobec osób LGBT, która może dotknąć każdą i każdego z nas. - Bandyci w Białymstoku nie pytali o orientację, poglądy czy wyznanie. Gorąco zachęcamy do wzięcia udziału w demonstracji. Pokażmy, że nie ma w naszym społeczeństwie miejsca na akty nienawiści- apelują organizatorzy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.