Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przypomnijmy: do zdarzenia doszło 20 lipca około godziny 15.35 w al. Andersa w Bielsku-Białej, niedaleko skrzyżowania z ul. Francuską. 40-letni kierowca osobowego forda nie zatrzymał się do kontroli drogowej na ul. Partyzantów. Policjanci podjęli pościg. Kierowca próbował potrącić policjanta, wtedy w jego kierunku padły strzały. Mężczyzna doprowadził do zderzenia trzech samochodów, volkswagena i dwóch audi, po czym prowadzone przez niego auto zatrzymało się.

Mężczyzna zmarł mimo reanimacji podjętej przez policjantów, a potem kontynuowanej przez zespół karetki pogotowia. 40-latek nie miał uprawnień do kierowania samochodami, był poszukiwany, miał odbyć karę pięciu miesięcy aresztu.

Sprawą zajmuje się prokuratura. - Postępowanie w tej sprawie znajduje się fazie czynności dowodowych i prowadzone jest w sprawie a nie przeciwko konkretnej osobie. Obecnie trwają przesłuchania świadków – uczestników zdarzenia i osób znajdujących się w jego pobliżu. W sprawie zachodzi potrzeba uzyskania szeregu opinii biegłych z różnych zakresów, m.in. medycyny sadowej, balistyki, mechanoskopii, informatyki. Od rezultatów tych czynności uzależniony jest dalszy kierunek postępowania - informuje Jacek Boda, rzecznik prasowy bielskiej Prokuratury Okręgowej.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.