Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Bielsko-Biała w niczym nie ustępuje wielkim aglomeracjom miejskim, za to w przeciwieństwie do nich zachwyca pięknymi krajobrazami. Położone u podnóża gór Beskidu Śląskiego i Beskidu Małego, stanowi świetną bazę wypadową dla miłośników turystyki górskiej. Każdy, kto lubi zdobywać szczyty na piechotę lub rowerem, czuć adrenalinę na rowerowych trasach zjazdowych, jeździć na nartach czy snowboardzie, będzie się tutaj czuł jak u siebie.

Miasto ma blisko 180 tys. mieszkańców, nie jest więc wielką metropolią. Jednak wysoka jakość życia mieszkańców uplasowała je w czołówce rankingu najlepszych polskich miast „Europolis”.

Natomiast w Rankingu miast atrakcyjnych dla biznesu, przygotowanym przez prestiżowy miesięcznik „Forbes” Bielsko-Biała zostało sklasyfikowane na bardzo wysokim, 3. miejscu w Polsce w kategorii miast od 150 do 300 tys. mieszkańców. Do miasta prowadzą wygodne trasy ekspresowe, mieszkańcy mogą uczestniczyć w znanych na cały kraj wydarzeniach kulturalnych i cieszyć oko piękną, zabytkową architekturą.

W Bielsku-Białej przybywa nowoczesnych firm

Bielsko-Biała przyciąga osoby szukające nie tylko wypoczynku, ale też dogodnego miejsca do pracy. Daje duże możliwości, zwłaszcza dla młodych ludzi z wykształceniem technicznym. Przed laty miasto było postrzegane jako centrum przemysłu włókienniczego, maszynowego i samochodowego. Teraz prym wiedzie tutaj przemysł motoryzacyjny, a także branża IT, które oferują wiele miejsc pracy dla młodych inżynierów.

Władze miasta bardzo się z tego cieszą.

- W Bielsku-Białej systematycznie rośnie liczba firm z branży IT. Powstają nie tylko nowe, ale obserwujemy także, że zakładają tu swoje oddziały krajowi i zagraniczni liderzy tego rynku. Przykładowo w naszym mieście od kilku lat z sukcesami działa amerykańska firma Pitney Bowes. Widoczny jest też rozwój sceny start-upowej, której reprezentanci, jak chociażby firma Versum, odnoszą sukcesy w kraju i za granicą. Jesteśmy na dobrej drodze, aby w przyszłości stać się rozpoznawalnym ośrodkiem tej branży - mówi Jarosław Klimaszewski, prezydent Bielska-Białej.

Podkreśla, że bielski samorząd dostrzega ogromne znacznie branży IT i zależy mu, aby w Bielsku-Białej rozwijał się właśnie ten sektor. - Musimy zadbać o kształcenie wykwalifikowanych pracowników i dołożyć starań, aby zatrzymać ich w naszym mieście. Dlatego na miarę swoich możliwości podejmujemy działania, aby wesprzeć rozwój branży IT. Organizujemy kursy kodowania komputerowego i projektowania 3D skierowane do młodzieży, wspieramy spotkania start-upowców, w przyszłym roku mamy w planach ogłoszenie konkursu na organizację lokalnego tzw. Livinglabu, łączącego innowatorów nowoczesnych rozwiązań technologicznych z lokalnymi odbiorcami. Liczę, że nasze działania będą procentować już w niedalekiej przyszłości - mówi prezydent Klimaszewski.

BBDays4.IT pokaże siłę rynku IT

Na pokazaniu siły lokalnego rynku IT oraz zachęcaniu zdolnych specjalistów do podjęcia tutaj pracy zależy także samym przedsiębiorstwom z tej branży. Dlatego firmy informatyczne z Bielska-Białej postanowiły połączyć działania i pod patronatem bielskiego prezydenta wspólnie organizują festiwal BBDays4.IT, który odbędzie się od 9 do 15 września. Jego celem, oprócz pokazania możliwości branży informatycznej w regionie, będzie także poszerzenie wiedzy oraz integracja pasjonatów programowania.

Częścią wydarzenia będzie składająca się z dwóch części konferencja, zaplanowana na 14 września, podczas której cenieni w branży specjaliści będą dzielić się swoimi doświadczeniami oraz dobrymi praktykami, mówić o nowościach oraz aktualnych problemach i ich rozwiązaniach.

- Idea festiwalu narodziła się po kilku edycjach BBQ4.IT. Nawiązuje też do organizowanych w przeszłości Dni Wolnego Oprogramowania. Podczas tych wydarzeń programiści i inżynierowie z południa Polski spotykali się, aby poszerzyć kwalifikacje i wymienić się doświadczeniami. Idąc za ciosem oraz wsłuchując się w głosy innych firm, postanowiliśmy stworzyć tygodniową imprezę, podczas której można będzie wysłuchać prelekcji, popracować w warsztatach tematycznych, zobaczyć od wewnątrz pracę w firmach informatycznych oraz mile spędzić czas na planowanej na zakończenie festiwalu 4. edycji konferencji BBQ4.IT - wyjaśnia Piotr Szymura, dyrektor pionu rozwoju oprogramowania w bielskiej firmie Rekord SI, jeden ze współorganizatorów festiwalu.

Jak podkreślają organizatorzy, BBDays4.IT to wydarzenie dla każdego zainteresowanego pracą informatyka, a także mieszkaniem i wypoczynkiem w Bielsku-Białej. Zaproszeni są wszyscy poszukujący swego miejsca w branży IT.

Piotr Szymura przekonuje, że Bielsko-Biała ma wręcz idealne rozmiary do prowadzenia nowoczesnej firmy informatycznej. - Z punktu widzenia pracownika, a to przecież oni budują firmy, w mieście jest wszystko, co jest potrzebne do prowadzenia aktywnego życia i wypoczynku. Nie ma też problemu z kształceniem przyszłych kadr, gdyż jest tutaj kilka uczelni wyższych, a także szkół średnich, które prowadzą kierunki informatyczne. Natomiast to, że Bielsko-Biała nie jest w grupie największych miast, to z punktu widzenia prowadzenia firmy informatycznej także jest plus. Przychodzą mi na myśl zasłyszane gdzieś słowa Billa Gatesa lub Steve’a Jobsa, którzy swe firmy zakładali w średniej wielkości miejscowościach. Nie byli w nich narażeni na konkurowanie o zdolnych pracowników z gigantami, którzy najczęściej lokują swe centra w dużych aglomeracjach i nie ma co ukrywać, drenują rynek. To właśnie w takich miejscach jak Bielsko-Biała jest przestrzeń, aby powstawały nowe innowacyjne rozwiązania informatyczne - mówi „Wyborczej” Piotr Szymura.

Podobnie argumentuje prezydent Jarosław Klimaszewski. - W Bielsku-Białej firmy z branży IT w wielu przypadkach niczym nie ustępują tym, które są zlokalizowane w dużych miastach. Oferują podobne warunki zatrudnienia, używają tych samych technologii czy też oferują równie ciekawe ścieżki kariery i awansu. Istotnym aspektem przyciągającym pracowników do Bielska-Białej jest także położenie miasta oraz jakość życia i możliwość aktywnego spędzania wolnego czasu. Oczywiście najważniejsza sprawa to możliwości, jakie stwarzają działające tutaj firmy - mówi prezydent Klimaszewski.

Moje miejsce od życia

W Bielsku-Białej już teraz nietrudno znaleźć osoby, które pochodzą z większych ośrodków, ale nie wyobrażają sobie innego miejsca do życia. Małgorzata Mazurek urodziła się w Warszawie i mieszkała tam do 15. roku życia. Pod koniec 2. klasy gimnazjum rozpoczęła swoją przygodę z kolarstwem i zamiast jednej ze szkół w Warszawie zdecydowała się na Szkołę Mistrzostwa Sportowego w Żywcu. Zawsze uwielbiała wyjazdy w góry z rowerem, a przeprowadzka sprawiła, że miała je na co dzień.

- Po zakończeniu szkoły nie do końca wiedziałam, co chcę dalej robić. Zdawałam sobie sprawę, że z kolarstwa ciężko jest wyżyć i trzeba obrać alternatywną ścieżkę. Podczas pobytu w Żywcu poznałam mojego chłopaka i postanowiłam zostać na miejscu. W moich pierwotnych planach był kierunek fizjoterapia, który odpuściłam ze względu na małą opłacalność. Próbowałam dostać się na studia artystyczne, co na szczęście mi się nie udało. Brat zaproponował mi, żebym poszła na informatykę, a najbliższa publiczna uczelnia była w Bielsku. Po zakończeniu studiów od razu zaczęłam pracę - mówi „Wyborczej” Małgorzata Mazurek.

Teraz współpracuje z nowoczesną firmą Sello z Bielska-Białej, która zajmuje się tworzeniem oprogramowania dla klientów z zagranicy. Ma wiele projektów, a pani Małgorzata pracuje przy jednym z nich. Jej głównym zadaniem jest rozwój i dbanie o aplikację mobilną klienta ze Szwecji.

Według Małgorzaty Mazurek Bielsko-Biała to dobre miejsce do pracy dla specjalisty z branży IT. Miasto od pewnego czasu mocno rozwija się w tym obszarze. - Szczególnie dużo pracy jest dla specjalistów od stron internetowych. Nie da się jednak ukryć, że we Wrocławiu, Warszawie czy Krakowie zdecydowanie łatwiej znaleźć pracę, a średnia płaca jest wyższa. Jednak idzie to w parze z kosztami utrzymania, więc coś za coś. Ja wolę zarobić nieco mniej, ale móc wyjść z pracy, wsiąść na rower i wjechać na Szyndzielnię. Chyba nie muszę wspominać o korkach? - mówi pani Małgorzata, dla której miasto ma same zalety, zwłaszcza dla osoby, która kocha sport. Latem jest gdzie jeździć na rowerze, a zimą na nartach i snowboardzie. W rejonie miasta można chodzić na skiturach i biegać. - Uważam, że nie ma lepszego miejsca do życia niż Bielsko. Miasto jest ładne. Wszystko jest pod ręką. Nie marnuje się czasu na dojazdy do pracy. Poza tym, jeżeli jesteś programistą i cały dzień siedzisz przy biurku, to bardzo ważne, żeby po pracy wyjść na świeże powietrze i trochę się poruszać - dodaje.

Organizatorami wydarzenia BBDays4.IT są Rekord SI, Selleo, Capsilon, Akademia Techniczno-Humanistyczna i miasto Bielsko-Biała. Impreza została objęta patronatem prezydenta Bielska-Białej Jarosława Klimaszewskiego.

Program festiwalu znajduje się na stronie www.bbdays4.it.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.