Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Do zdarzenia doszło w piątek rano na ul. Wyzwolenia w Bielsku-Białej. Sierżant sztabowy Piotr Danielczyk i sierżant sztabowy Bartosz Matuszny z bielskiego wydziału prewencji patrolowali miasto. W pewnym momencie zauważyli jadącego z naprzeciwka vana, spod którego maski wydobywały się płomienie i dym.

Policjanci natychmiast podjechali do auta. Za kierownicą siedziała przerażona kobieta. Mundurowi pomogli jej bezpiecznie zatrzymać samochód i ewakuowali ją z płonącego samochodu. Po zapewnieniu jej bezpieczeństwa przystąpili do gaszenia ognia. Jednocześnie na miejsce została wezwana straż pożarna. Po chwili na miejsce dotarli strażacy z OSP w Hałcnowie, którzy dogasili samochód.

Dzięki sprawnej reakcji mundurowych 31-letnia bielszczanka wyszła z opresji cała i zdrowa. Udało się też uratować jej samochód przed całkowitym spaleniem.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.