Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przypomnijmy: od września w kościele pw. św. Maksymiliana Męczennika w Oświęcimiu regularnie miały być odprawiane msze trydenckie. Miał się tym zająć ksiądz Tymoteusz Szydło, przeniesiony tu z parafii w Buczkowicach. Parafianie przygotowywali się na jego powitanie, ale ostatecznie ksiądz się tam nie pojawił. Okazało się, że poprosił o urlop.

--– Urlop został udzielony na prośbę księdza Tymoteusza i nie jest określony czasowo – informował „Wyborczą” ksiądz Mateusz Kierczak, dyrektor Centrum Informacyjno-Medialnego Diecezji Bielsko-Żywieckiej.

Syn byłej premier został przeniesiony do Oświęcimia z parafii Przemienienia Pańskiego w Buczkowicach, gdzie przez dwa lata był wikariuszem. Początki miał trudne, niektórzy ze względu na to, kim jest jego matka, patrzyli na niego nieprzychylnie. Udało mu się jednak zdobyć sympatię ludzi. Ma świetny kontakt z młodzieżą, zdecydowanie też odcina się od polityki.

Sieć zalały informacje o dziecku

Informacja o urlopie dała powód do dywagacji, co też takiego było jego przyczyną. - Święcenia kapłańskie odbywają się publicznie, więc każdy człowiek Kościoła katolickiego ma prawo też wiedzieć, dlaczego dany ksiądz zostawił parafię. Uważam, że w przypadku urlopu ks. Szydły powinno się wyjaśnić całą sprawę. Powinna to zrobić kuria jak i ks. Tymoteusz - mówił „Super Exspressowi” ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Sieć zalały informacje o tym, że ksiądz Tymoteusz miał się zakochać, a nawet zostać ojcem. Niektórzy spekulowali, że matką dziecka jest 16-latka, pojawiły się memy z gratulacjami dla Beaty Szydło.

Adwokat Maciej Zaborowski, pełnomocnik księdza, zdecydowanie zaprzecza takim informacjom. W oświadczeniu przesłanym do mediów pisze, że pojawiające się w przestrzeni publicznej plotki dotyczące rzekomej przyczyny urlopu księdza Szydło są nieprawdziwe oraz ośmieszające, w szczególności to, że został on ojcem.

- Powód urlopu ma charakter prywatny i nie będzie on komentowany publicznie. Wyrażamy nadzieję, ze zostanie to uszanowane - pisze w oświadczeniu adwokat.

Dodaje, że wobec osób, które będą rozpowszechniały kłamstwa, kierowane będą do sądów prywatne akty oskarżenia oraz powództwa o ochronę dóbr osobistych. Część informacji już znikła z sieci.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.