Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Do zdarzenia doszło w jednym z mieszkań w bloku na Osiedlu Karpackim w Bielsku-Białej, w którym przebywał 24-latek ze swoją znajomą. Napastnik zaatakował mężczyznę i zażądał od niego 40 tys. zł.

Agresor bił i groził swojej ofierze. Napadnięty mężczyzna nie dał jednak pieniędzy. W międzyczasie jego znajomej udało się uciec z mieszkania i wezwać pomoc. Kiedy bandyta zorientował się, że na miejsce może już jechać policja, uciekł.

Kryminalni rozpoczęli śledztwo. Sprawdzali, skąd napastnik mógł dowiedzieć się, że napadnięta para może w mieszkaniu przechowywać dużą sumę pieniędzy. Zbierali i zabezpieczali dowody, sprawdzali nagrania z monitoringu i poszukiwali świadków. Ustalili też, jakim samochodem przyjechał bandyta.

Pseudokibicowi grozi 12 lat więzienia

Poszukiwane auto zauważyli na jednej z uliczek osiedla Beskidzkiego. Za kierownicą samochodu siedział 28-letni mieszkaniec Bielska-Białej, który odpowiadał rysopisowi podanemu przez napadniętego w mieszkaniu mężczyznę.

Policjanci zatrzymali go i doprowadzili do aresztu. Po sprawdzeniu jego tożsamości i kryminalnej przeszłości okazało się, że ma on związek z półświatkiem pseudokibiców jednego z bielskich klubów piłkarskich.

Napastnikowi postawiono zarzut rozboju. Za to przestępstwo grozi mu 12 lat więzienia. Sąd aresztował pseudokibica na 3 miesiące.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.