Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zgłoszenie o pożarze bielscy strażacy otrzymali we wtorek około godz. 9. - Do budynku natychmiast pojechało sześć zastępów straży pożarnej. Gdy ratownicy dojechali na miejsce, zobaczyli dym wydobywający się z okna. W budynku panowało bardzo duże zadymienie - wyjaśnia Patrycja Pokrzywa, rzeczniczka Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej.

Gasząc ogień strażacy jednocześnie rozpoczęli przeszukiwanie budynku. Na podłodze znaleźli nieprzytomnego mężczyznę w wieku 77 lat, który miał bardzo duże poparzenia. Strażacy wynieśli go na zewnątrz i rozpoczęli reanimację, którą następnie prowadziła ekipa pogotowia ratunkowego. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować.

Przyczynę pożaru ustali policja pod nadzorem prokuratury.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.