Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W poniedziałek, na Roztoczu, na ruchliwej drodze DK17 prowadzącej do polsko-ukraińskiego przejścia granicznego w Hrebennem, pod kołami samochodu zginęła dorosła rysica. Jak informują przyrodnicy ze Stowarzyszenia dla Natury „Wilk”, którzy zajmują się badaniami dużych drapieżników występujących w Polsce, okazało się, że rysica osierociła siedmiomiesięczne kocię. Pozbawione opieki i wygłodniałe zaszyło się w sąsiadującym z drogą lesie, bez opieki matki kociak nie miał szans na przeżycie.

Udało się odnaleźć osieroconego rysia

Działacze stowarzyszenia we współpracy z pracownikami Roztoczańskiego Parku Narodowego oraz lokalnymi przyrodnikami odnaleźli młodego rysia. W środę udało się go odłowić, a w nocy został przez przyrodników bezpiecznie przetransportowany do ośrodka w Bielsku-Białej prowadzonego przez Fundację "Mysikrólik" - Na Pomoc Dzikim Zwierzętom. Agnieszka i Sławek Łyczko, którzy stworzyli ośrodek, mieli już pod opieką młodego rysia. Marysia - tak rysica dostała na imię - została znaleziona we wrześniu 2017 roku w Węgierskiej Górce. W maju 2018 roku wróciła na wolność, już trzy dni później upolowała pierwszą sarnę. Także odłowiony teraz ryś wróci na wolność, zostanie wypuszczony na Roztoczu, gdzie populacja tych zwierząt nie jest duża.

- Na razie nie wiadomo, czy nasz nowy podopieczny to samiec czy samica - mówi Sławek Łyczko. - Na pewno spędzi u nas zimę - dodaje.

Fundacja chce kupić aparat RTG, by lekarz weterynarii współpracująca z ośrodkiem mogła na miejscu robić zdjęcia w przypadku np. podejrzenia złamania kończyny czy kręgosłupa. Utworzona została zbiórka, wspomóc zakup można tutaj.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.