Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ośrodek Rehabilitacji "Mysikrólik" na Pomoc Dzikim Zwierzętom przyjął rysia, dla którego o pomoc poprosili pracownicy Magurskiego Parku Narodowego. 30 grudnia ryś niewykazujący strachu przed człowiekiem pojawił się w rejonie jednego z gospodarstw w Desznicy. Przy pomocy gospodarzy pracownikom parku udało się schwytać zwierzę. Na miejsce przyjechali przyrodnicy ze Stowarzyszenia dla Natury „Wilk”, którzy zabrali rysia do ośrodka w Bielsku-Białej.

Samochód zabił rysicę. Przyrodnicy przeszukali las i znaleźli jej niesamodzielne jeszcze dziecko

Ryś, który okazał się tegorocznym samcem, jest bardzo wychudzony i osłabiony, niezdolny do samodzielnego polowania. Przez jakiś czas musi być pod opieką lekarzy. Gdy wzmocni się, wróci do Magurskiego Parku Narodowego.  Liczebność rysi na tamtym terenie szacowana jest na 3-5 osobników.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.