Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zespół Szkół Technicznych i Licealnych im. Stanisława Staszica oraz Zespół Szkół „Silesia” od 2016 r. mają swoje siedziby w jednym budynku – przy ul. Traugutta 11 w Czechowicach-Dziedzicach. Głównym argumentem za połączeniem placówek jest nabór.

– Dwadzieścia lat temu w ZSTiL mieliśmy prawie 2 tys. uczniów, dzisiaj dzięki podwójnemu rocznikowi jest ich 700. W „Silesii” uczy się obecnie 180 osób, podczas gdy kiedyś było ich około 700 – mówi Andrzej Płonka, bielski starosta.

Dlatego władze powiatu uznały, że muszą jakoś zareagować.

Trzy propozycje władz

Zarząd powiatu bielskiego przedstawił w obu szkołach trzy propozycje do rozważenia. Pierwsza to pozostawienie sytuacji bez zmian, ale bez gwarancji zatrudnienia dla wszystkich nauczycieli. Druga to włączenie „Silesii” do Zespołu Szkół. Trzecia to połączenie obu jednostek pod nową nazwą.

Starosta Płonka mówi o usprawnieniu organizacyjnym placówek, argumentując też, że szkoły nie musiałyby konkurować o ucznia i miejsca pracy.

Co na to nauczyciele?

Jak poinformowała Dorota Nikiel z zarządu powiatu bielskiego, grona nauczycielskie zgodziły się na połączenie placówek, ale pod innymi warunkami. Nauczyciele „Silesii” opowiedzieli się za propozycją trzecią, a kadra z ZSLiT im. Stanisława Staszica nie zgodziła się na zmianę nazwy placówki.

– W związku z tym, że nie wypracowano wspólnego stanowiska, podjęliśmy decyzję, że do połączenia szkół nie dojdzie – mówi Dorota Nikiel.

– Nie jest to dobre rozwiązanie, o przyszłości placówek zdecyduje tak naprawdę rynek. Wrócimy do tematu przy okazji naboru do szkół – dodaje starosta Płonka.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.