Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Do zdarzenia doszło w Bielsku-Białej. Do drzwi jednej z mieszkanek ul. Bohaterów Westerplatte zapukał kolega jej syna. 69-latka dowiedziała się od gościa, że przyszedł odebrać rzekomy dług. Kiedy zorientował się, że syna nie ma w domu, wykorzystał moment nieuwagi i wyszarpał telefon komórkowy, który kobieta trzymała w ręce. Aby uniemożliwić odzyskanie go swojej ofierze, kopnął ją w okolice klatki piersiowej i uciekł.

Kobieta na miejsce wezwała patrol. Policjanci ustalili tożsamość sprawcy, a kobieta złożyła zawiadomienie o przestępstwie. Sprawą zajęli się śledczy z wydziału kryminalnego komisariatu przy ul. Składowej. Wkrótce potem policjanci odebrali zgłoszenie o kradzieży w jednej z drogerii przy ul. Kolistej.

Kiedy dotarli do sklepu, kierowniczka wskazała im ujętego sprawcę kradzieży. Złodziej ukradł artykuły przemysłowe o wartości około 70 zł. Kryminalni zorientowali się, że jest nim właśnie 30-latek poszukiwany za kradzież rozbójniczą w mieszkaniu przy ul. Bohaterów Westerplatte. Zatrzymali mężczyznę i doprowadzili do komisariatu.

Sprawcy grozi 5 lat więzienia. Będzie też musiał zapłacić pokrzywdzonej za skradziony telefon, którego zdążył się pozbyć, nim zatrzymali go policjanci. O jego dalszym losie zdecyduje wkrótce sąd.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.