Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ogień w zabudowaniach przedsiębiorstwa w Buczkowicach koło Szczyrku pojawił się we wtorek rano. O pożarze zaalarmował pracownik firmy, który przyjechał do pracy. Na miejsce natychmiast została skierowana straż pożarna oraz policja.

- W akcji uczestniczyło 19 zastępów straży pożarnej. Gaszenie było trudne ze względu na to, że w zabudowaniach było bardzo dużo drewnianych materiałów - wyjaśnia Patrycja Pokrzywa, rzeczniczka Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej.

Na szczęście w wyniku pożaru nikt nie ucierpiał. W chwili wybuchu ognia na terenie przedsiębiorstwa nie były prowadzone żadne prace produkcyjne. Strat na razie nie oszacowano, ale wiadomo, że będą bardzo duże.

Policjanci zabezpieczyli spalony zakład i będą ustalać przyczynę i okoliczności pożaru. Prowadzone będą także oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.