Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Działająca od ćwierć wieku Fundacja "Dziecięce Marzenia" z Bielska-Białej pomaga na co dzień osobom z niepełnosprawnościami oraz dzieciom i młodzieży z rodzin zagrożonych różnymi patologiami. Twórcą i prezesem fundacji jest Kazimierz Bieniecki.

Znikły pieniądze z 1 proc. podatku

W październiku zeszłego roku fundacja została okradziona, z jej konta znikło 30 tys. zł. To były pieniądze, które za jej pośrednictwem kilkadziesiąt osób z niepełnosprawnościami zebrało z 1 proc. podatku na rehabilitację, leczenie czy zakup niezbędnego sprzętu. Pieniądze dopiero co przyszły na konto fundacji.

Do zdarzenia doszło 16 października. Bieniecki opowiada, że próbował się zalogować na konto fundacji. Pojawiły się jakieś problemy, więc pojechał do banku. Dowiedział się, że z konta fundacji przelano do innego banku aż 30 tys. zł. Natychmiast zaalarmował policję. Udało się zapobiec kolejnemu przelewowi, na kwotę 18 tys. zł.

Sytuacja zrobiła się dramatyczna. Fundacja jest znana, cieszy się zaufaniem, sklepy z zaopatrzeniem ortopedycznym przekazywały np. sprzęt, godząc się czekać na pieniądze, aż rozliczony zostanie 1 proc. podatku. Podopieczni fundacji od początku roku zbierali rachunki i faktury np. za rehabilitację, licząc na to, że dostaną zwrot.

- Dostali już informację o tym, ile udało im się zebrać, bardzo liczyli na te pieniądze. Wypłaciłem je z puli przeznaczonej na czynsze, ZUS i inne niezbędne opłaty - mówi opowiada Kazimierz.

Wsparcie mieszkańców i ustalenia prokuratury

Pieniądze otrzymały już niemal wszystkie osoby. Na szczęście mieszkańcy nie zostawili Bienieckiego samego z problemem. Dzięki Jarosławowi Klimaszewskiemu, prezydentowi Bielska-Białej, pan Kazimierz otrzymał wsparcie prawników. Uczniowie IV Liceum Ogólnokształcącego im. KEN postanowili zorganizować koncert, a uczniowie Zespołu Szkół Plastycznych przekazali swoje prace na licytację. Wydarzenie odbędzie się 8 marca w Metrum Jazz Club.

Postępowanie dotyczące wpływania na automatyczne przetwarzanie danych informatycznych przez nieznaną osobę, które spowodowało straty w wysokości 30 tys. zł na szkodę Fundacji "Dziecięce Marzenia" toczy się w Prokuraturze Rejonowej Bielsko-Biała-Południe.

- W toku dochodzenia ustalono właściciela rachunku bankowego, na który w dniu 16 października 2019 r. usiłowano przelać kwotę 18 tys. zł z konta fundacji. Aktualnie podejmowane są czynności procesowe z udziałem tej osoby. Zwrócono się również do Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej o zwolnienie z tajemnicy bankowej w zakresie ustalenia właściciela konta bankowego, na które przelano kwotę 30 tys. zł z konta fundacji. Te ustalenia będą miały wpływ na podejmowanie dalszych czynności w tej sprawie - informuje Agnieszka Michulec, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.