Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Mężczyzna za cel kradzieży wybrał sobie puszki wystawione w sklepach spożywczych oraz lokalu gastronomicznym. Najpierw - 6 stycznia - w jednym z lokali na terenie Czechowic-Dziedzic pod pozorem wynajęcia sali na imprezę okolicznościową zajął rozmową właściciela.

Wypytując o różne oferty lokalu, uśpił jego czujność, a kiedy przedsiębiorca opuścił na chwilę salę, zabrał z lady puszkę z datkami dla WOŚP i wyszedł. Skradzione pieniądze najwyraźniej nie wystarczyły mu na długo, gdyż już kilka dni później w podobny sposób ukradł puszki z dwóch różnych sklepów spożywczych na terenie Czechowic-Dziedzic. Tam również, odwracając najpierw uwagę personelu lub wykorzystując zamieszanie w sklepie, wychodził z puszkami, do których ludzie wrzucali datki.

Złodziej wpadł podczas próby kolejnej kradzieży

Sprawami zajęli się kryminalni z czechowickiego komisariatu oraz dzielnicowi. Zebrane przez nich informacje pozwoliły wytypować osobę podejrzaną o te kradzieże i rozpocząć poszukiwania. Oficer dyżurny odebrał zgłoszenie o złapaniu przez personel jednego z lokali w Czechowicach-Dziedzicach mężczyzny, który usiłował ukraść puszkę z datkami na rzecz innej fundacji.

Kiedy policjanci zatrzymali go, okazało się, że jest to poszukiwany przez nich 32-latek. Mężczyzna został doprowadzony do komisariatu, gdzie postawiono mu zarzuty kradzieży, za które grozi mu 5 lat więzienia. O jego dalszym losie zdecyduje niebawem sąd.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.