- Gdy w Polsce zaczął się przełom, w Bielsku-Białej zaczęły powstawać organizacje ekologiczne. Potem często wspominaliśmy z bielskim nadleśniczym, że nasza współpraca zaczęła się od tego, że blokowaliśmy im różne rzeczy - śmieje się Wojciech Owczarz, prezes Fundacji Ekologicznej Arka.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zmarły w 2015 roku Janusz Korbel, promotor założeń ekologii głębokiej w Polsce, stworzył w Bielsku-Białej działającą do dzisiaj Pracownicę na rzecz Wszystkich Istot. Powstała w 1989 roku, była jedną z pierwszych w Polsce pozarządowych organizacji ekologicznych po upadku komunizmu, podobnie jak Klub Gaja, który także działa do dzisiaj. To byli pionierzy różnych działań, na południu Polski może jeszcze we Wrocławiu i Krakowie myśl ekologiczna była tak mocno rozwinięta. Wcześniej, w latach komuny, niewiele mówiło się o problemach dotyczących środowiska, to się po przełomie bardzo zmieniło.

Supermiasta
CZYTAJ WIĘCEJ

Prowadzone były różne działania, akcje w obronie przyrody, byłem w nie zaangażowany, m.in. w akcje w obronie Doliny Wapienicy. Śmialiśmy się potem czasem z bielskim nadleśniczym, że nasza współpraca zaczęła się od tego, że blokowaliśmy im różne rzeczy.

Od 15 lat prowadzę Fundację Ekologiczną Arka. Znowu w mieście klimat sprzyja aktywności obywatelskiej, działaniu, realizacji pomysłów ludzi. Potrzeba działań na rzecz ekologii jest ogromna, mierzymy się z różnymi wyzwaniami, takimi jak smog, ocieplenie klimatu, brak wody, nadmiar odpadów.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem