Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- Maskomat to miejsce, które łączy ze sobą osoby szyjące maseczki z tymi, którzy ich potrzebują - wyjaśnia wydział prasowy Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. W centrum miasta, tuż przy pomniku Reksia, wzdłuż balustrady mostu pomysłodawcy akcji na sznurku z klamerkami wywiesili kilkanaście maseczek, które mógł wziąć każdy zainteresowany. Swoją maseczkę otrzymał także Reksio.

W centrum Bielska-Białej, tuż przy pomniku Reksia, lekarze uruchomili pierwszy w mieście maskomat, gdzie każdy może zabrać i przynieść maseczkę ochronnąW centrum Bielska-Białej, tuż przy pomniku Reksia, lekarze uruchomili pierwszy w mieście maskomat, gdzie każdy może zabrać i przynieść maseczkę ochronną Paweł Sowa / Wydział Prasowy UM BB

Obok maskomatu pojawiła się tablica, na której widnieje napis: „Odbierz lub zostaw maseczki. Weź maksymalnie dwie maski. Pamiętaj, maseczka bawełniana chroni inne osoby w otoczeniu, ale nie gwarantuje ochrony właściciela. Dlatego ważne jest, żeby wszyscy je stosowali, razem możemy ograniczyć pandemię koronawirusa. Pozostałe maski zostaw dla innych - niech chronią Ciebie. Dołącz do nas, szyj maseczki”.

Maseczki wielorazowe zmniejszają rozszerzanie się epidemii koronawirusa

Inicjatorzy akcji to małżeństwo lekarzy z Bielska-Białej – ortopeda Wojciech Solecki i jego żona, otolaryngolożka Šárka Solecka. Na co dzień oboje pracują w bielskim Szpitalu św. Łukasza. Są inicjatorami akcji MaskaPolka.pl, zachęcającej do dzielenia się maseczkami ograniczającymi ryzyko zakażenia koronawirusem drogą kropelkową.

- To platforma wymiany informacji na temat osób, które szyją maseczki, i tych, którzy ich potrzebują, ale też osób, które chcą je transportować czy mają materiały potrzebne do ich wykonania - wyjaśniają bielscy urzędnicy.

- Moja żona jest Czeszką, z tego względu bacznie obserwujemy też to, co się dzieje w Czechach. Tam już jest wprowadzony powszechny nakaz noszenia maseczek. Chcemy promować maseczki również w Polsce, bo wierzymy, że mogą one zmniejszyć rozszerzanie się epidemii - mówi Solecki.

Wyjaśnia, że maski wielorazowe nie chronią osób, które je noszą, ale chronią osoby w ich otoczeniu. Dlatego ważne jest, żeby wszyscy je nosili, bo badania pokazują, że prawie 50 proc. ludzi może być bezobjawowymi nosicielami wirusa. - Jeśli wszyscy będziemy używali masek, ten system ochrony zacznie działać - mówi Solecki.

Dodaje, że on i jego żona nie mają możliwości szycia maseczek wielorazowych, ale chcą promować i koordynować tę akcję w mieście. Dlatego stworzyli stronę internetową www.MaskaPolka.pl. To taki oddolny ruch wymiany maseczek wielorazowych i informacji na ich temat.

Maseczki wielorazowe. Otwierajcie kolejne maskomaty

Zdaniem ortopedy każdy powinien mieć dwie maseczki wielorazowe – tak żeby można je było prać i prasować regularnie.

- Chcemy uświadamiać, jakie to jest ważne, żeby wszyscy używali maseczek. Drugi cel jest taki, aby pomóc ludziom te maseczki pozyskać. Bo, jak wiadomo, nie ma teraz w Polsce maseczek dla wszystkich. Chcemy zachęcić ludzi, którzy mają maszynę do szycia, którzy mogą szyć, żeby te maseczki szyli, przynosili do maskomatów albo po prostu dzielili się maseczkami z sąsiadami. A osoby, które mają materiały, żeby je udostępniały - wyjaśnia Šárka Solecka.

Inicjatorzy akcji zachęcają do tworzenia takich maskomatów w innych częściach miasta. - Może to być na osiedlu, na przystanku autobusowym - wtedy wystarczy to zaznaczyć na naszej stronie internetowej. Ludzie będą wiedzieli, żeby tam maseczki przynosić i odbierać - mówi lekarka.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.