Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Mundurowi zauważyli w Lalikach motorowerzystę, który wraz z pasażerem jechał bez kasku. Zawrócili i zatrzymali kierowcę. Okazało się, że był to 21-letni mieszkaniec powiatu cieszyńskiego. Badanie alkomatem wykazało, że miał on w organizmie blisko promil alkoholu.

Jego pasażer, również 21-latek, też był pod wpływem alkoholu. Jak się dodatkowo okazało, kierowca miał sądowy zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi, a motorower, którym się poruszał, nie był dopuszczony do ruchu.

Jak ustalili policjanci, kierowca i jego pasażer pojechali na stację benzynową po alkohol. - Naruszyli w ten sposób obowiązujące obostrzenia dotyczące przemieszczania się - twierdzą policjanci z Żywca. Za popełnione przestępstwa kierowcy grozi kara nawet 3 lat więzienia. W zakresie złamania zakazów obowiązujących w związku z ogłoszonym stanem epidemii koronawirusa w stosunku do obu 21-latków policjanci sporządzili wnioski o ukaranie do sądu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.