Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Mundurowi patrolujący ulice Czechowic-Dziedzic zwrócili uwagę na mężczyznę, który nie zakrywał niczym ust ani nosa. Pouczyli go za wykroczenie oraz przekazali mu maseczkę. Pomimo tego już godzinę później kolejny raz zauważyli tego samego mężczyznę, który szedł do sklepu bez otrzymanej od nich maseczki.

Okazało się, że wyszedł z domu, aby dokupić alkohol, choć był już pod jego silnym wpływem. Ponieważ nie było nikogo, kto mógłby zaopiekować się nietrzeźwym mężczyzną, policjanci doprowadzili go do izby wytrzeźwień.

Kara za brak maseczki to nawet 30 tys. zł

Policjanci przekonują, że w pierwszej kolejności starają się uświadamiać mieszkańców, jak ważne jest przestrzeganie obowiązujących obostrzeń.

- W tym przypadku 41-latek nie tylko został pouczony, ale także otrzymał maseczkę. Dla mieszkańców, którzy nie mogli się w nie samodzielnie zaopatrzyć, przygotował je Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Czechowicach-Dziedzicach. Policjanci rozdali część z tych maseczek podczas służby - przekonują w bielskiej komendzie.

W związku ze złamaniem przepisów o zwalczaniu rozprzestrzeniania się epidemii, mundurowi skierowali przeciwko 41-latkowi wniosek o ukaranie do sądu oraz powiadomili Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Ten może nałożyć karę do 30 tys. zł.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.