Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Oficer dyżurny bielskiej komendy otrzymał zgłoszenie, że w ogrodzenie jednej z posesji przy ul. Ikara w Bielsku-Białej wjechało terenowe suzuki, którego kierowca jest pod wpływem alkoholu. Świadek, który to widział, na bieżąco informował, co robi kierowca.

Na miejsce natychmiast zostali skierowani policjanci z drogówki. Zbadali kierowcę policyjnym alkomatem, który wykazał prawie 2 promile alkoholu w organizmie mężczyzny. Po sprawdzeniu go w policyjnej bazie danych okazało się, że jest on także poszukiwany. Ukrywał się przed sądem, bo miał do odbycia karę pół roku więzienia.

Mundurowi zatrzymali 28-letniego bielszczanina, a samochód, który rozbił na ogrodzeniu, odholowali na parking strzeżony. Mężczyzna został przewieziony do zakładu karnego, gdzie będzie odsiadywał swój stary wyrok. Tam też poczeka na nowy. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości grożą mu nawet 2 lata więzienia, zakaz prowadzenia pojazdów i wysoka grzywna.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.