Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Saba ma około 10 lat. Przez całe życie miała świetny dom, spała na kanapie koło swojego opiekuna. Niestety, pan Saby umarł na COVID-19. Suczka nie rozumie, dlaczego znalazła się w schronisku dla bezdomnych zwierząt, jest zdezorientowana.

Saba szuka domu na resztę życia

- Szukamy dla Sabusi nowego domku, pełnego miłości na jej ostatnie lata, by mogła ponownie rozłożyć się na kanapie, żebrać o jakieś dobre jedzonko, zaczepić człowieka łapką, żeby ją pomiziać za uszkiem - mówią wolontariuszki.

Nie zauważyły u Saby żadnych przejawów agresji, ale nie są pewne, jak reaguje ona na inne psy. Kontakt w sprawie adopcji: Paulina 668 248 981, Agata 516 488 831. Wolontariuszki szukają dla niej prawdziwego domu, nie chcą, by mieszkała tylko ogrodzie, w budzie lub w kojcu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.