Podbeskidzie Bielsko-Biała odniosło drugie w tym sezonie zwycięstwo na swoim stadionie. Wygrana nad Chrobrym oznacza, że bielszczanie zyskują przewagą nad grupą pościgową z dołu tabeli. Bohaterem meczu Bośniak Nermin Haskić.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Piłkarze Podbeskidzia sezon rozpoczynali z myślami wyłącznie o awansie. Jeszcze w przerwie zimowej w klubie spod Klimczoka przebąkiwano o walce o premiowane miejsca. Po kiepskiej inauguracji wiosny w Suwałkach Górale będą chyba koncentrować się na walce o utrzymanie w pierwszej lidze, bo mają ledwie kilka punktów przewagi nad zespoły ze strefy spadkowej.

Sobotni pojedynek z Chrobrym Głogów był pierwszym z gatunku tych o utrzymanie. Gospodarze rozpoczęli mecz z czterema nowymi piłkarzami w wyjściowej jedenastce. Jeden z nich, Bośniak Nermin Haskić w 21. minucie, wykorzystał dośrodkowanie Sierpiny i pewnie pokonał bramkarza gości.

Pierwsza połowa, mimo prowadzenia bielszczan, była wyrównana. Podbeskidzie miało jeszcze jedną znakomitą okazję, ale Paweł Moskwik nie potrafił wykorzystać błędu Anatolija Gospodinowa i strzelił prosto w golkipera. W odpowiedzi dwie sytuacje bramkowe mieli goście z Głogowa – Wojciechowski po samotnym kontrataku strzelił tuż obok słupka, a kilka minut później interwencja Josefa Piacka w polu karnym uratowała miejscowych. – To był kluczowy moment. Szkoda, że nie potrafiliśmy tego wykorzystać – kręcił potem głową trener głogowian Ireneusz Mamrot. – Była spora nerwowosc w naszych poczynaniach, kilku moich zawodników zagrało poniżej swojego poziomu.

Po przerwie dominowało Podbeskidzie. W 47 minucie bliski zdobycia gola był ponownie Haskić, ale piłka po jego uderzeniu trafiła w poprzeczkę. Cztery minuty później gospodarze prowadzili już 2:0. Gola strzelił kolejny sprowadzony zimą piłkarz – Paweł Moskwik. W 85 minucie miejscowi mogli mieć na koncie trzeciego gola, ale Szymon Lewicki z bliska uderzył prosto w bramkarza.

Tymczasem końcówka nieoczekiwanie zrobiła się dla gospodarzy mocno nerwowa. Goście po jednym z kontrataków zdobyli gola, a chwilę potem egzekwowali rzut wolny, ale Leszczyński pewnie obronił uderzenie. Kibice i piłkarze Górali mogli odetchnąć.

Bohaterem meczu był Bośniak Haskić, który w ostatniej chwili został sprowadzony w okienku zimowym. – O tego piłkarza walczyłem już wczesniej. Zawodnik, który gra w Żylinie nie występuje tam przez przypadek. Pasował dziś do naszego sposobu z gry z wysokim pressingiem. Zdobył gola, miał inne szanse, pracował w defensywie. Jestem z niego bardzo zadowolony – chwalił swojego podopiecznego Jan Kocian.

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Chrobry Głogów 2:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Haskić (21.), 2:0 Moskwik (51.), 2:1 Wieteska (86.)

Podbeskidzie: Leszczyński Ż- Gumny, Piacek Ż, Magiera, Moskwik – Hanzel – Chmiel Ż, Podgórski (83. Szymański), Janota (89. Sladek), Sierpina – Haskić (77. Lewicki)

Chrobry: Chrobry Głogów: Gospodinov – Ilków-Gołąb, Wieteska Ż, Michalec, Wawszczyk Ż (46. Hodowany)- B. Machaj (46. Michalski), Kona (76. Kaczmarek), Gąsior, M. Machaj, Szczepaniak – Wojciechowski.

Sędziował: Łukasz Szczech (Warszawa); widzów: 4000

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem